Organizator: Grupa MTP

15 milionów hybryd Toyoty, sprzedaż elektryków lepsza w Europie niż w Chinach

Podziel się

Japoński producent pochwalił się sprzedaniem 15-milionowego egzemplarza auta z napędem hybrydowym. Tymczasem sprzedaż aut elektrycznych w Europie okazała się być wyższa niż w Chinach.

15 milionów w 23 lata - właśnie tyle modeli hybrydowych sprzedała Toyota od momentu, gdy zaprezentowano pierwszy model z hybrydowej rodziny. Toyota Prius zadebiutowała w 1997 roku i była pierwszym, seryjnym samochodem hybrydowym. Obecnie gama pojazdów Toyoty i Lexusa z takim napędem jest zdecydowanie szersza i obejmuje aż 44 modele z niemal wszystkich segmentów. W minionym roku sprzedaż aut hybrydowych w Europie Zachodniej i Środkowej stanowiła aż 63% całkowitej sprzedaży. 

 - Duża popularność hybryd Toyoty sprawia, że nasza marka jest na najlepszej drodze do osiągnięcia średniej emisji nowych samochodów na poziomie 95 g/km, zgodnie z nowymi wymaganiami Unii Europejskiej – powiedział Matt Harrison, wiceprezydent Toyota Motor Europe. – Samochody z pełnym napędem hybrydowym są wyjątkowo efektywne i poruszają się w bezemisyjnym trybie elektrycznym przez ponad połowę czasu jazdy po mieście - dodaje. 

Producent nie zamierza spocząć na laurach i planuje dalszy rozwój technologii hybrydowej. Do 2025 roku Toyota zamierza wprowadzi ćna europejski rynek 40 nowych lub zaktualizowanych modeli ze zelektryfikowanym napędem, w tym przynajmniej 10 aut elektrycznych. W dłuższej perspektywie planowane jest osiągniecie całkowitej bezemisyjności samochodów. 

Europa przegoniła Chiny 

Pięć największych europejskich rynków motoryzacyjnych odnotowało łącznie większą sprzedaż samochodów elektrycznych niż Chiny - wynika z badań PwC. Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy i Hiszpania zarejestrowały łącznie 79 300 w pełni elektrycznych samochodów w okresie od stycznia do marca tego roku. W tym samym czasie w Chinach zarejestrowano 77 256 pojazdów. Według badaczy pomiędzy Europą, a Chinami będzie bardzo zacięty. Powodzenie w tej rywalizacji będzie zależało m. in. od infrastruktury oraz dostępności i jakości elektrycznych aut.