Organizator: Grupa MTP

A. Rzepecki: "W ciągu najbliższych 20 lat chcemy produkować flotę zupełnie bezemisyjną"

Jedną z marek, jakie zaprezentowały się przy okazji Global E-Mobility Forum był Mercedes-Benz. O planach niemieckiego koncernu związanych z elektromobilnością opowiedział nam Aleksander Rzepecki, Electric Vehicles Manager Central Europe.

Mercedes już od pewnego czasu realizuje strategię, CASE, której jednym z elementów jest właśnie elektromobilność. - Projektujemy nasze samochody, aby były połączone autonomiczne, współdzielone w przyszłości i oczywiście elektryczne. Ta literka E jest w tym momencie w Polsce takim najistotniejszym, najszybciej rozwijającym się elementem samochodowego ekosystemu – podkreśla Rzepecki.

Plany marki w kwestii wprowadzania niskoemisyjnych pojazdów przewidują zaprzestanie produkcji pojazdów z silnikami spalinowymi w przeciągu najbliższych dwóch dekad. - Zgodnie z naszą strategią w ciągu najbliższych 20 lat chcemy produkować flotę zupełnie bezemisyjną. To znaczy, że za 20 lat samochody Mercedes-Benz nie będą emitowały żadnych spalin. Będą to samochody elektryczne, być może także wodorowe lub produkowane w innych technologiach – prognozuje przedstawiciel niemieckiego producenta.

Aby sprostać tak postawionym celom Mercedes już w tej chwili sukcesywnie wprowadzana rynek kolejne odpowiedniki popularnych spalinowych modeli. - W tej chwili wprowadziliśmy już pierwszego Mercedesa marki EQ, czyli odpowiednik naszego spalinowego GLC. Mamy również gamę trzech elektrycznych Smartów, która jest swoją drogą pierwszą na świecie marką, która odeszła od silników spalinowych. W najbliższych latach będziemy rozszerzać ofertę tak, aby każdy nasz podstawowy model miał swój elektryczny odpowiednik. Do tego dochodzi oczywiście cała marka hybryd plug-in, czyli hybryd z wtyczką, których będziemy mieli kilkadziesiąt – powiedział A. Rzepecki.

Pieniądze, zasięg, ładowanie - trzy bariery na drodze do elektromobilności 

Polacy w dalszym ciągu niechętnie korzystają z samochodów z napędem elektrycznym, stawiając zdecydowanie częściej na starsze nierzadko ponad 10-letnie modele. A. Rzepecki dostrzega trzy obszary, które są przeszkodą do wzrostu samochodów napędzanych energią elektryczną: - Pierwsza to cena pojazdów, druga to zasięg samochodów, a po trzecie infrastruktura do ładowania – wymienia. - W przypadku cen cieszymy się, że są obecnie podejmowane działania przez władze, aby trochę te samochody dofinansować. Naszym zdaniem jest to w dalszym ciągu trochę niewystarczające i wprowadzanie tych rozwiązań przebiega za wolno. Obecnie utrudnia to nawet sprzedaż samochodów elektrycznych, ponieważ klienci wstrzymują się z zakupem, czekając na te dofinansowania. Nie zmienia to faktu, że jest to ważny element i idzie to w dobrą stronę – zaznacza nasz rozmówca.

- Jeżeli chodzi o zasięg to segmentujemy samochody w zależności od potrzeb – kontynuuje A. Rzepecki. - Smart ma 160 km zasięgu. Nie jest to dużo jak na samochód, natomiast jest to samochód typowo miejski, a w mieście nikt nie robi więcej niż 40-50 km dziennie. 160 to naprawdę dużo więcej niż potrzeba. Z drugiej strony mamy modele Mercedesa jak EQC chociażby, który ma ponad 400 km zasięgu, który jest jak najbardziej realny. Mam nawet print sceena od jednego z dziennikarzy, który pokonał 450 km i miał jeszcze 26 km zapasu. Dlatego ten zasięg robi się naprawdę atrakcyjny. W tym wypadku to  kunszt naszych inżynierów oraz zasługa technologii, w jakiej produkujemy baterie, które nota bene będą niedługo produkowane również w Polsce w naszej nowej fabryce w Jaworze – podkreśla.

Ostatnia ze wspomnianych barier, czyli infrastruktura do ładowania, wymaga zdaniem Rzepeckiego współpracy pomiędzy producentami, a władzami. - W tym aspekcie musi mieć miejsce współpraca pomiędzy producentami infrastruktury, między prywatnymi podmiotami, między producentami samochodów oraz władzami. Publiczna infrastruktura w Polsce nie jest jeszcze bardzo dobrze rozwinięta, więc liczymy, że firmy działające w tej branży, jak również same władze będą wspierały rozwój tej infrastruktury – powiedział przedstawiciel Mercedesa, który dodaje jednocześnie, że jako marka starają się zniwelować tę barierę własnymi sposobami: - Wierzymy, że jesteśmy w stanie w dużym stopniu zaspokoić potrzeby klienta, jeśli chodzi ładowanie samochodu, oferując kompleksową możliwość ładowania tego pojazdu w domu, albo w firmie. Wszystkie badania pokazują, że 80-85 procent ładowań odbywa się w miejscu, w którym mieszkamy, albo jest siedziba firmy, w której dany samochód jeździ. Oferując klientowi możliwość takiego ładowania w domu w zasadzie załatwiamy większość jego problemów związanych z barierą polegającą na braku ładowarek. Dlatego m.in. jako pierwsza firma w Polsce wprowadziliśmy kompleksową usługę polegającą na tym, że klient może kupić samochód z ładowarką, całą instalacją, utrzymaniem, serwisem itd. – podsumował A. Rzepecki.

Za wprowadzenie tej usługi Mercedes-Benz otrzymał wyróżnienie w plebiscycie Liderów Elektromobilności, który poprzedził Global E-Mobility Forum.

(zdjęcie w nagłówku: Menedżer Floty)